Posted by : Magda Minoga 2 cze 2013

Hmmm od czego by tu zacząć, dużo się u mnie dzieje i zaraz wszystko zdradzę :D Mogę powiedzieć, że mam dobre usprawiedliwienie czemu tak dawno nic nie pisałam. Jednak teraz to się zmieni.

To zaczynam:

Zmiana nr 1:

- Nowy kolor włosów - 

Tak jak pisałam wcześniej udało mi się i na początku maja miałam farbowane włosy i jestem rudzielcem :). Końcówki są takie fajna bardziej marchewkowe. Osobiście bardzo mi się podoba mój nowy kolorek włosów. 
Oczywiście on nie wpłynął na moje zaniedbanie straszne, ale kolejne dwie pozycje to i owszem. 
Od razu na zdjęciach oprócz pokazania kolorku, pokarzę co dziś będę miała na grilla, pogoda jest zmienna więc jeszcze jakąś kurteczkę sobie złapię. 

Bluzkę - Marywilska za całe 20zł - ma śliczne rękawy co widać na jednym ze zdjęć.
Spodenki w paski - SH / Trofe - 10zł. 




Zmiana nr 2: 

- Gigantyczna przeprowadzka - 

Ta pozycja bardzo wpłynęła na bloga, ponieważ musiałam wszystko popakować, zeszło się ok. dwóch tygodni. Więc ręce były pełne roboty. Nie mogłam sama wszystkiego robić, a raczej większości o czym zaraz się dowiedziecie, więc tym bardziej się zeszło. Od czwartku 30.05 jestem w nowym miejscu, teraz tylko rozpakowanie czeka. 
Oczywiście dostałam zakaz kupowania ciuchów ;) bo okazało się, że potrzebowałam ok. 13 wielkich toreb z Ikea, aby się zmieścić. Jednak i tak małe polowania będą w końcu ciuchów nigdy dość. Jednak nie liczę z 4 toreb z butami :D.  
Pochwalę się jak mam pięknie poukładane na półkach bo ten widok strasznie raduje moje serce, a może długo nie wytrzymać przy moim wyjmowaniu. 
P.S. Dziękuje mamo :D 


Bardzo cieszę się z tej szafy, bo oby stronach ma wieszaki za wielkimi lustrami :D, zdjęcia nie oddają jej gabarytów. Oczywiście weszłam na styk w nią. Nie licząc butów :D. 

Zmiana nr 3 - ostatnia, ale najważniejsza:

- Będę mamusią - 

Na sam koniec zostawiłam, największą zmianę w moim życiu czyli, że będę mamusią :D. 
To jest główny, powód dlaczego nie pisałam tak długo. Te co mają za sobą to wiedzą, że ciągłe wizyty u lekarza, badania, USG. 
Dodatkowo, ja swój początek przechodzę strasznie. Śpię mniej więcej po 16h, co zjem zwracam :(. Nic nie pasuje. Wszystko i wszyscy śmierdzą. Bleee. Jedynie co toleruję to brzoskwinie. Nie mam siły, wszystko boli itd. Więc ostro dostaje mi się w kość od mojej Fasolki (jak nazywam moje dziecię ). Ogólnie tego co powiedział, że ciąża to nie choroba dorwałabym i rozstrzelała. 

Na koniec załączam pierwsze zdjęcie USG :D A co nie można, będę miała pamiątkę:D 
Jest to 9 tydzień, już serducho bije jak szalone. 



Obecnie dochodzę już do 12 tygodnia za całe 3 dni. Więc mam nadzieję, że większość dolegliwości ustąpi.

Oczywiście, tak myśląc i kalkulując blog ulegnie trochę zmianie tzn. nadal będą makijaże, testy kosmetyków (o ile zapach nie będzie mnie drażnił), jednak pojawią się jakieś posty związane z ciążą. Nie da się tego uniknąć jak będę miała jakieś humorki to pewnie będą zauważalne na blogu :D. Będziecie również widzieć jak rosnę z każdym miesiącem :D Chociaż dodam, że jak na razie schudłam. Co mnie bardzo cieszy np. mieszczę się w spodnie których dawno nie zakładałam. Ogólnie nóżki na udkach mi się zmniejszyły. Więc oprócz Fasolki są też inne plusy. Do tego wiek 25 lat jest akurasi na pierwsze maleństwo, więc wszystko według planów. 

Mam nadzieję, że zostałam rozgrzeszona za tak długie milczenie :D, teraz będę częściej obecna. I z tymi trzema wielkimi niusami was zostawiam :D. 
Mam nadzieję, że nikt z krzesła nie spadł. 








{ 10 komentarze... read them below or Comment }

  1. gratulaceje:) to cudna wiadomosc, a kolor rusy extra, ja nigdy sie nie odwazylam , tu jest moj kolor moze zerkniesz:) http://pieknoscdnia.blogspot.com/search/label/milek%20designe

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje wielkie!!!! zostałaś rozgrzeszona za brak aktywności blogowej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje ;)) ja też bym już chciała taką fasolkę ;D odpoczywaj, dbaj o sibie i zaglądaj do nas w wolnym czasie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ha ha ja spadłam;p ale gratuluję Wam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! Dużo zdrowia dla Fasolki!

    A powiem Ci, że miałam dokładnie identyczną szafę i aż zaczęłam podejrzewać, że to moja, bo przywiozłam ją do Wawy aż z Kielc... Sprezentowałam ją koleżance, kiedy kilka lat temu kupiła mieszkanie na wrzecionie. A może to właśnie tam się przeprowadziłaś?

    Pozdrawiam.
    Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimno :) lokalizacja podwarszawska znowu, ale od innej strony.

      Usuń
  6. oj jakie zmiany faktycznie..gratuluje dzidziusia :) bedzie dobrze ....róznie kobiety przezywaja ciąże..ja sie az boje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! ;) Oby jak najwięcej tak radosnych zmian ;)

    agnejsza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluję Fasolki i udanej przeprowadzki. Zazdroszczę takiego porządku w szafie i jej gabarytów. Cóż dodać więcej... czekam na kolejny wpis :)

    xx
    E.

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Wszystko kręci się wokół mnie / Everything revolves around me - Hatsune Miku - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -